Date: 2008-03-23
Time: 09:01:28
Chwila bezsensu.
(19:36:00) (Ara) kaczki lubia morele
(19:36:04) (Ara) a morele jedza kaczki
(19:36:08) (Ara) czy morele sa niebieskie?
(19:36:11) (Ara) a wilk zielony?
(19:36:22) (Ara) dlaczego morele chca zjesc czerwonego kapturka?
(19:37:55) (+Ryan) bo jest czerwony?
(19:37:59) (+Marcan) bo zupa była za słona
(19:38:27) (Ara) ale to kaczki ukradly babcie
(19:38:38) (+Ryan) bo gdyby kózka kwiecień plecień to by ślimak pokaż rogi
(19:39:09) (Ara) zamiast babci lezy kozka?
(19:39:14) (Ara) slimak niesie koszyk?
(19:39:29) (Ara) ale przed nim rosna morele
(19:39:43) (+Ryan) afrykańskie?
(19:39:52) (Ara) niebieskie
(19:40:21) (+Ryan) moze to brzoskwinie
(19:40:24) (+Ryan) mają włoski?
(19:40:34) (Ara) zolte
(19:40:56) (Ara) kapturek biegnie przez las
(19:40:59) (Ara) wilk kradnie kaczki
(19:41:02) (Ara) gdzie jest babcia?
(19:41:40) (+Ryan) w kamaszach
(19:42:01) (Ara) wiec co robi kozka?
(19:42:52) (+Ryan) kradnie cement z piekarni
(19:43:18) (Ara) czemu zjadly ja morele?
(19:43:24) (Ara) slimak poszedl do domku babci
(19:43:32) (Ara) dlaczego lesniczy je wilka?
(19:43:36) (+Ryan) ale domek nie miał nózki
(19:43:48) (+Ryan) wiec koza kradła cement z piekarni żeby pojechać na wakacje
(19:43:52) (Ara) kapturek ma nozke
(19:43:57) (Ara) morele tam rosna
(19:44:01) (Ara) gdzie kaczki?
(19:44:02) (+Ryan) na nózce?
(19:44:14) (+Ryan) tam gdzie jaskółki
(19:44:18) (+Ryan) i kokosy
(19:44:41) (Ara) lesniczy je kapturka
(19:44:44) (Ara) gdzie wilk?
(19:44:47) (Ara) niesie koszyk
(19:44:52) (Ara) co ze slimakiem?
(19:44:57) (+Ryan) pokazuje rogi
(19:44:58) (Ara) czemu morele zjadly kozke?
(19:45:12) (+Ryan) bo wróbelek ma nózkę bardziej
(19:45:25) (Ara) kapturek je wrobelka
(19:45:29) (Ara) gdzie jego nozka?
(19:45:41) (+Ryan) nosi wodę ze studni
(19:45:58) (Ara) dom babci tonie
(19:46:04) (Ara) kozka zyje?
(19:46:05) (+Ryan) bo nie ma nózki
(19:46:12) (+Ryan) zjadł ją koszyk
(19:46:21) (Ara) gdzie morele?
(19:46:32) (+Ryan) w studni
(19:46:41) (Ara) slimak zjadl studnie
(19:46:55) (Ara) czemu babcia biegnie?
(19:46:55) (+Ryan) wiec zjadł morele
(19:47:04) (+Ryan) bo goni ją woda ze studni
(19:47:19) (Ara) morele pod babci nogami
(19:47:21) (Ara) czy babcia upadnie?
(19:47:30) (Ara) wilk ma nozke
(19:47:35) (Ara) gdzie lesniczy?
(19:49:05) (Ara) splonal las
(19:49:41) (Electropard) ogien trawi drzewo
(19:49:46) (Electropard) popiol zasila ziemie
(19:50:02) (Electropard) woda wsiaka w ziemie i powoduje wzrost drzewa
(19:50:24) (Ara) prochy babci niesie wiatr
(19:50:28) (Ara) czy beda nowe babcie?
(19:50:30) (Ara) morele zgnily
(19:50:38) (Ara) a gdzie slimak?
(19:50:38) (Electropard) czyli wyrosnie nowy las
(19:51:11) (Electropard) slimak sie wypalil
(19:51:50) (Ara) lesniczy rabie wilka
(19:51:53) (Ara) wilk plonie
(19:52:00) (Ara) czy umarl?
Date: 2008-03-08
Time: 12:45:35
Żyję, żyję, ja wciąż żyję. Ledwo, bo ledwo, aczkolwiek jałowa egzystencja trwa.
Date: 2006-12-26
Time: 16:57:27
No nie, Ar nowa notke pisze, szalenstwo xP Naczytalam sie tych swiatecznych notkuff i mnie natchlo. Chyba. W kazdym razie szykuje sie kolejna wielce inteligentna notka z mojej strony! *niemrawe oklaski w tle*
Więc! U koni nie bylam od wrzesnia, nadal. Od paru/-nastu tygodni wybieram sie do rochusa, nawet kupilam cukier w kostkach, ale len i pogarszajaca sie pogoda mnie odstraszaja xP A komputer/ksiazki tak ciagna do siedzenia w domu, mmm... @_@ Anyway, nie bylam, ale ciagle jestem w stanie gotowosci! Jak bedzie ladnie i cieplo (czyt. na wiosne xD) to pojde ^^ Ponoc nikt nie chodzi to wezme sobie Agarka i ujarzmie. Bo nie ma kto koni jezdzic xP A od wakacji marzy mi sie terennn... >_> W ktorym nie bylam od ponad roku -_- Jesli nie liczyc marnego, 30 min. tereniku w tamte wakacje to by bylo... ponad 4 lata ;D Supcio. Dobra, mam kolejne postanowienie noworoczne - ruszyc dupsko do koni xD Bo juz plakac mi sie chce z tesknoty ;_; Takze po nowym roku jade, chocby posiedziec na tylku z konmi, ale jade! >< O.
Swieta byly w zasadzie do kitu, troche sie zjadlo, chwile posiedzialo i wynocha do swojego pokoju xP Wigilia klasowa to byla porazka, miala byc na 2-3 godzinach, przedluzyla sie do czterech godzin siedzenia na tylku. Samce klasowe nic nie robily, pozniej sie 'rozkrecili' i rzucali pomaranczami w siebie -_- Ktostam nazwal moja kolezanke 'kurwa' i w sumie wiekszysch ekscesow nie bylo ;d Wszyscy sie cholernie nudzili ;] Ale w koncu koniec, posprzatalo sie wsio i pozniej jeszcze opieprz od wychowawczyni xd Przeczytala oceny z kartkowek z matmy (moja jedyna 5 z matmy xD) i do domu. Tzn, ja na gitare poszlam ;p Pokazal mi chwyty i pojechalam odebrac swoja gitare ;p I do domu.
Szykuje mi sie zarabisty sylwek <3 Z chlopakiem jedziemy na domowe party do Malborka, co da mi szanse spotkania Klaudisa, Gniadą i moze Alice ;p I pewnego kumpla z neta. I po prostu oh ah, moj pierwszy taki powazniejszy sylwek to bedzie. Tak daleko od domu, wee ;D Od paru dni euforia mnie nie opuszcza xd Bedzie bosko <3